Śledztwo nad kolędą

Dodane przez Tadeusz Ura, 19 grudzień 2015

Jedną z ulubionych moich kolęd jest pastorałka „Wśród nocnej ciszy”, a to z tej przyczyny, że śpiewa się ją zazwyczaj w określonej scenerii.

W dzieciństwie wygaszało się główne oświetlenie i śpiewaliśmy ją przy blasku świeczek choinkowych.

Także samo w kościele na Pasterce.

Przed godziną 24 wygaszano wszystkie światła, aby po chwili w półmroku odśpiewać pełnym głosem „Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi”.

Aż dreszcze przechodziły po plecach na zew owej kolędy-pobudki.

Po odśpiewaniu dwóch pierwszych zwrotek, nastąpiła trzecia, najbardziej tajemnicza:

„Ach witaj Zbawco;  z dawna żądany,

Cztery tysiące lat wyglądany!

Na Ciebie króle, prorocy czekali, a Tyś tej nocy

Nam się objawił”.

Dlaczego autor kolędy z taką dokładnością określił okres wyczekiwania na przyjście Chrystusa?

Skąd wiedział, że oczekiwano Go 4 tysiące a nie np. trzy lub pięć tysięcy.

Liczba 4 tysiące nie dawała mi spokoju.

Ktoś mi objaśnił, że przed narodzeniem Chrystusa świat istniał 4 tysiące lat.

To wyjaśnienie mi początkowo wystarczało, ale wątpliwości nie rozwiało.

Przypadkowo natknąłem się na Kalendarz Niegowickiego z 1755 roku.

Tam precyzyjnie podano, że stworzenie świata nastąpiło 5704 lata temu, czyli po odliczeniu 1755 lat (rok wydania kalendarza) świat został stworzony 3949 lat temu, czyli w przybliżeniu 4 tysiące.

Zatem XVIII-wieczny autor kolędy, znając oficjalną datę stworzenia świata, mógł, nie popełniając błędu, oznajmić, że ludzkość czekała na Mesjasza-Zbawiciela ok. 4 tysiące lat.

To nie załatwia problemu, bo nie wiadomo odkąd ludzkość zaczęła oczekiwać, bo na pewno nie od daty stworzenia świata.

Mesjasza-Zbawiciela nie czekał ani Adam, ani Noe, ani Abraham i jego potomkowie.

Co więcej – nic w Biblii nie pisze, że Mesjasza oczekiwał Mojżesz – prawodawca i Jozue, który wprowadził Żydów do Ziemi Obiecanej.

Otóż po raz pierwszy pojęcie mającego przyjść Mesjasza użył ostatni z Sędziów, czyli Samuel – autor dwóch ksiąg.

W księdze drugiej pojawia się wieść, że pojawi się z rodu Dawida Mesjasz, czyli z hebrajskiego „namaszczony przez Boga”.

Sędzia Samuel żył w okresie panowania króla Dawida a więc w XI – X wieku pne.

Po raz wtóry wątek mesjański pojawił się w Księdze Psalmów (XI – II w. pne.) Psalm 22. mówi o męce Mesjasza i jej skutkach; Psalm 72. opisuje królestwo Mesjasza a Psalm 110. przedstawia Mesjasza jako Króla i Kapłana.

Najpełniej wyprorokował przyjście Mesjasza największy prorok Starego Testamentu – Izajasz, żyjący w VIII w. pne. W rozdziale 7, 14 prorokuje: „Oto Panna pocznie i porodzi syna i nazwie imieniem Emmanuel” (Bóg z nami). Imię Emmanuel pojawia się w innej polskiej kolędzie „W żłobie leży”:

„Naprzód tedy ,niechaj wszędy zabrzmi świat w wesołości,

Że posłany, nam jest dany Emmanuel w niskości”.

O pochodzeniu mającego przyjść Mesjasza wieszczy Izajasz w rozdziale 11, 1: „I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzeni”.

Jesse to ojciec Dawida, który zostawszy królem stworzy dynastię królewską na wierzchołku której umieszczony będzie Chrystus na rękach Maryi.

Z przenikliwością natchnionego profetyka Izajasz przepowiada w rozdz. 53, 12, że „W nagrodę przydzielę Mu (Mesjaszowi) tłumy (…) za to, że Siebie na śmierć ofiarował”.

Współczesny Izajaszowi prorok Micheasz wskazał z wielką precyzją, że Zbawiciel narodzi się w niewielkim miasteczku Betlejem (Mi 5, 1-6).

O przyjściu Mesjasza wspominali żyjący w VI w. pne. prorocy Daniel i Ezechiel.

Ten drugi powiadał, że Mesjasz to przyszły Dawid obleczony w szatę pasterską, który będzie paść owce w sprawiedliwości, miłości i obfitości dóbr.

Wizja Chrystusa – Dobrego Pasterza będzie pojawiać się bardzo często w Nowym Testamencie.  

Powróćmy zatem do naszej kolędy „Wśród nocnej ciszy” i spróbujmy skonfrontować wiedzę XVIII-wiecznego poety – autora kolędy z biblijnym przekazem.

Otóż ludzkość a konkretnie Żydzi oczekiwali Zbawcę nie 4 tysiące lat lecz co najwyżej jeden tysiąc.

Mówią o tym proroctwa Samuela, Izajasza, Micheasza, Daniela, Ezechiela oraz Księga Psalmów.

Dla uspokojenia sumienia zajrzałem do współczesnego zbioru kolęd i w interesującym nas miejscu wyczytałem, że nie ma wersu „cztery tysiące” lecz „wiele tysięcy”.

Wprawdzie wykazałem, że oczekiwano Jezusa ok. tysiąc lat a nie wiele tysięcy, to nie czepiajmy się szczegółów.

Liczebnika „wiele” użyto aby nie zburzyć rytmu sylabicznego zwrotki.

Dwusylabowy licznik „cztery” zastąpiono także dwusylabowym liczebnikiem nieokreślonym „wiele”.

Znając jednak siłę przyzwyczajenia śpiewaków kolęd jestem prawie pewien, że w czasie tegorocznej Pasterki usłyszymy grzmiące: „Cztery tysiące lat wyglądany”.

I niech tak zostanie.

Franciszek Rusak

')

Ta strona używa plików cookies, zapisywanych i odczytywanych z Twojego urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Wszystkie szczegóły na ten temat znajdziesz w naszej Polityce Prywatności