Błogosławiony poeta Władysław z Gielniowa

Dodane przez Tadeusz Ura, 23 marzec 2016

Przez wiele lat karmiono nas w szkole, że polskie średniowiecze nie wydało znaczącego poety.

Mówiło się owszem o anonimowej „Satyrze na leniwych chłopów”, „Rozmowie mistrza Polikarpa ze śmiercią”, „Pieśni o zabiciu Jędrzeja Tęczyńskiego” i „O zachowaniu się przy stole” autorstwa Złoty lub Słoty.

Tymczasem w złotej jesieni polskiego średniowiecza żył i tworzył utalentowany (pierwszy, który pisał równocześnie po polsku i po łacinie) poeta i kompozytor Władysław z Gielniowa.

Żył w latach 1440-1505. Urodził się w Gielniowie koło Opoczna.

Wstąpił do zakonu bernardynów i tam wkrótce zasłynął jako złotousty kaznodzieja oraz twórca wzruszających wierszy religijnych; chrystologicznych i maryjnych o wielce skomplikowanych formach antyfon, akrostychów, abecedriuszy i leonin.

Działał zrazu na terenie Krakowa a później długo w Warszawie.

Zetknął się osobiście ze świętym Janem Kantym i świętym Szymonem z Lipnicy.

Do dziś wprowadzają w zdumienie wiersze „O, Jezu Nazareński”, „Jasne Krystowe oblicze” – o chuscie św.

Weroniki oraz „Jezusa Judasz przedał” – śpiewane do dziś w okresie wielkopostnym.

Niemniej znane są jego pieśni maryjne: „Już się anieli wiesielą” – o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, „Kto chce Pannie Marii służyć” i „Anna, niewiasta niepłodna”.

Szczególnie wzrusza pisana piękną staropolszczyzną „Świebodność Boga żywego”, gdzie dostrzec można nie tylko szczere przeżycia religijne, ale także całe bogactwo leksykalne polskiego języka przełomu XV i XVI wieku.

Władysław z Gielniowa zmarł 4 maja 1505 roku.

W sto lat potem został patronem Warszawy jako Ładysław z Gielniowa, a w 1750 roku beatyfikował go papież Benedykt XIV.

Z okazji zbliżającego się Wielkiego Postu pragniemy zaprezentować pieśń „Jezusa Judasz przedał”, która w oryginale brzmi „Żołtarz Jezusow czyli piątnaście rozmyślania o Bożym umęczeniu”:

Jezusa Judasz przedał za pieniądze nędzne,

Bog Ociec Syna wydał na zbawienie duszne;

Jezus kiedy wieczerzał, swe ciało rozdawał,

Apostoły swe smętne swoją krwią napawał.

Jezus w ogrodek wstąpił z swymi miłosniki,

Trzykroć się Oćcu modlił za wszytki grzeszniki;

Krwawy pot s niego płynął dla boju silnego,

Duszo miła, oglądaj miłosnika twego.

Jezusa miłosnego gdy Żydowie jęli,

Baranka niewinnego rwali i targali;

Opak ręce związali Panu niebieskiemu,

Pędem rychłym bieżeli do miasta świętego.

Jezus jest policzek wziął u Annasza wielki,

Do Kajfasza posłan, a tamo jest uplwan;

Oczy mu zawiązali Żydowie okrutni,

Poszyjki mu dawali, w lice jego bili.

Jezus staroście wydan, łajncuchem swiązany,

Piłat Żydow jest pytał, które jego winy,

Widząc jego przez winy, do Heroda posłał,

Żydowie go soczyli, ale Jezus milczał.

Jezus swleczon z odzienia, u słupa uwiązan,

A tak przez miłosierdzia okrutnie biczowan;

Krew z ciała jest płynęła, Pan niebieski zranion,

O duszo moja, patrzy, płaczy rzewno, wzdychaj.

Jezus gdy ubiczowan, na stolcu posadzon,

Cirnim jest koronowan, a przeto jest wzgardzon;

Przed Jezusem klękali rycerze niewierni,

S niego sie naśmiewali, na oblicze plwali.

Jezus potem osądzon, Piłat jego sądził,

Od Żydow jest nawiedzon, a w tym Piłat zgrzeszył;

Maryja, Matka Boża, tedy sie smąciła,

Wzdychała a płakała i wszytka semglała.

Jezus s miasta wywiedzion, krzyżem uciążony,

A łotrom jest przyłączon, jak robak wzgardzony;

Matka mu zabieżała, chcąc jego oględać,

A gdy jego uźrzała, jęła rzewnie płakać.

Jezusa już krzyżują, patrzy, duszo, pilnie,

Ręce i nogi ranią, krew s ran jego płynie;

Matka gdy to widziała, na ziemię upadła,

Dla Synaczka miłego rada by umarła.

Jezus s krzyżem podniesion, patrzcie, krześcijani,

Miedzy łotry postawion, drogą krwią skropiony;

Od Żydow jest pośmiewan, gdy na krzyżu wisiał,

Jezus, miłosierny Pan, wszytko skromnie cirpiał.

Jezus Oćcu sie modlił za swe krzyżowniki,

Smętną Matkę ucieszył, łotra i grzeszniki;

„Pragnę grzesznych zbawienia, duszo moja miła,

już Oćcu polecaję”, wołał wszytką siłą.

Jezusa umarłego stworzenie płakało,

Pana swego miłego barzo żałowało;

Słojnce sie zacimniło, ziemia barzo drżała,

Opoki sie ściepały, groby otwarzały.

Jezusowa Matuchna gdy u krzyża stała,

Bok jego włocznią zbodzio i wielko otworzon;

Krew i woda płynęła z boku najświętszego,

Matuchna jego miła żałowała tego.

Jezus z krzyża sejmowan w nieszporną godzinę,

Maryja piastowała ciało swego Syna;

Ciało maścią mazali Jozef z Nikodemem,

W prześciradło uwili, potem w grob włożyli.

Jezusow żołtarz czcicie i często śpiewajcie,

Maryję pozdrawiajcie, k tej sie uciekajcie;

Maryja, przez boleści, ktore jeś cirpiała,

Oddal od nas złości, daj wieczne radości.

Trzykroć pięćdziesiąt mowcie: „Zdrowa bądź Maryja”,

A jeden pacierz pojcie za kożdym dziesiątkiem:

Piętnaście rozmyślania w Bożym umęczeniu

Są do nieba słopienie, duszne oświecenie. Amen.

Poeta-zakonnik ukazuje 15 epizodów męki Pańskiej tzn. Ostatnia Wieczerza, Modlitwa w ogrodzie oliwnym, Uwięzienie Jezusa, Droga od Annasza do Kajfasza, Jezus przed Herodem, Ubiczowanie Chrystusa, Ukoronowanie cierniem, Sąd Piłata, Dźwiganie krzyża,

Ukrzyżowanie - rozpacz Matki Bożej, Cierpienie na krzyżu, Ostatnie chwile przed śmiercią, Śmierć na krzyżu, Przebicie boku włócznią, Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu.

Uważny czytelnik zapewne zauważy, że brak jest opisu drogi krzyżowej, m.in. nie ma opisu trzech upadków pod krzyżem, o chuście Weroniki oraz o interwencji Szymona Cyrenejczyka.

Podkreślona jest obecność bolejącej Matki Bożej, za to brak wzmianki o Janie Apostole.

Poeta nie cytuje też ostatnich słów Jezusa przed skonaniem.

Pieśń kończy się dwuzwrotkową apostofą do czytelnika z instrukcją jak ją należy śpiewać.

Należy (jak w różańcu) odśpiewać najpierw Ojcze nasz a następnie dziesięć Zdrowaś Mario a dopiero w końcu piętnaście zwrotek tej pieśni.

Nie od rzeczy będzie wspomnieć o samym wierszu, który zdradza rodzący się wówczas literacki język polski oraz powstawanie podwalin pod artystyczną budowę wiersza, którą w pełni opanuje dopiero Jan Kochanowski. 

Wiersz zrywa wyraźnie z luźnym wierszem średniowiecznym na rzecz sylabizmu ścisłego (równa ilość wersów w zwrotce i jednakowa ilość sylab w wersie).

W długich, trzynastozgłoskowych wersach występuje stała średniówka po siódmej sylabie:

„Jezusa Judasz przedał// za pieniądze nędzne”.

Średniówka wyznacza granicę intonacji wiersza wznoszącej się i opadającej, czyli antykadencji i kadencji.

Warto jeszcze wspomnieć o zasobie leksykalnym wiersza.

Na próżno tu szukać zapożyczeń z obcych języków.

Słyszymy tu czystą polszczyznę, jeszcze miejscami nieporadną, ale bezsprzecznie swoją.

Franciszek Rusak

Ps. Droga Krzyżowa w dzisiejszym kształcie powstała w XVII w.  

')

Ta strona używa plików cookies, zapisywanych i odczytywanych z Twojego urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Wszystkie szczegóły na ten temat znajdziesz w naszej Polityce Prywatności