Program obchodów Święta Narodowego 3 Maja 2019

Dodane przez Tadeusz Ura, 03 maj 2019

3 maja 1791 roku Sejm Wielki uchwalił pierwszą w Europie konstytucję.

W celu podkreślenia tego doniosłego i znaczącego wydarzenia rokrocznie obchodzone są w Polsce uroczystości państwowe upamiętniające rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Obchody Święta Narodowego 3 Maja 2019 r. rozpoczęły się uroczystą msza święta w intencji Ojczyzny w kościele parafialnym pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Busku-Zdroju o godz. 9.30. 

Tuż po mszy nastąpił przemarsz uczestników z udziałem Orkiestry Dętej Buskiego Samorządowego Centrum Kultury.

Korowód przeszedł ulicami: Bohaterów Warszawy, Placem Zwycięstwa i Aleją Mickiewicza i zatrzymał się pod  Galerią Sztuki ,,Zielona”, gdzie na płycie Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz pod pomnikiem Męczeństwa i Żołnierzy Batalionów Chłopskich złożono wiązanki kwiatów.

Główne uroczystości odbyła się na al. Mickiewicza pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki gdzie głos zabrał  Burmistrz Miasta i Gminy Waldemar Sikora.

Następnie orkiestra dęta wystąpiła z patriotycznym repertuarem, a swój debiut miał zespół Buskich Mażoretek.

Specjalnie dla najmłodszego pokolenia przygotowane zostały ciekawe plastyczne animacje z patriotycznym akcentem.

Każde dziecko będzie mogło samodzielnie wykonać biało-czerwony wiatraczek, flagę narodową lub orzełka  i zabrać na pamiątkę.

3 maja Koncert Muzyki Polskiej dla Państwa zaprezentowała Buska Orkiestra Zdrojowa o godzinie 17.00 w Muszli Koncertowej w Parku Zdrojowym.

Witaj Maj, Trzeci Maj”

W latach II Rzeczypospolitej dzień 3 Maja był świętem państwowym, a zarazem kościelnym, obchodzonym bardzo uroczyście.

W Busku -Zdroju, rankiem 3 Maja zbierał się uroczysty pochód, który udawał się przed Kopiec Kościuszki, który był zlokalizowany przy ówczesnej al. 3 Maja (obecnie al. Mickiewicza, na miejscu kopca jest parking przy Urzędzie M i G

Przed kopcem odbywały się uroczystości patriotyczno-religijne.

Zupełnie inaczej świętowano ten dzień w roku 1940, pierwszym roku okupacji hitlerowskiej w Generalnym Gubernatorstwie, a konkretnie w dystrykcie radomskim.

3 Maja 1940 r. zapowiadał się jako święto kościelne, smutne, bez elementów patriotycznych, które były przez okupanta zakazane.

Grupa harcerzy, uczniów i absolwentów b. gimnazjum i liceum w Busku-Zdroju, postanowiła jednak uczcić święto.

Młodzież pod cichym kierownictwem prefekta, ks. Stanisława Śliwińskiego, zebrała się na mszy św. w kościele parafialnym.

Na zakończenie mszy, gdy organista Jan Gąsiorek zaintonował pieśń „Serdeczna Matko", harcerze: Jerzy Krąkowski  „Krak", Wacław Zołotajkin „Czekała", Czesław Stradowski „Koral", Władysław Szarek  „Iskrzycki", zebrani na chórze, równocześnie z organistą zaintonowali - ale „Boże coś Polskę" (ta sama melodia).

Przestraszony organista chciał zagłuszyć śpiew młodzieży głośną grą organów, ale harcerz Włodzimierz Jurczyk zrzucił kalikanta z pedałów organowych (organy ucichły), a mszę zakończył potężny śpiew wszystkich zebranych w kościele: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić panie".

Był to wyczyn bardzo niebezpieczny, bowiem w budynku obok kościoła mieściła się siedziba gestapo.

W roku 1946, kiedy wydawało się , że Polska jest już wolna, władze ogłosiły że 3 Maja to nowe święto: Dni Oświaty, Książki i Prasy.

Uczniowie gimnazjum i liceum w Busku-Zdroju postanowili uczcić święto 3 Maja tak, jak robiono to przed wojną.

Pod kierunkiem prof. Józefa Poleskiego ruszył rankiem 3 Maja 1946 r. capstrzyk: orkiestra gimnazjalna, a za nią grupa uczniów w mundurach PW z makietami karabinów bojowych „na ramię broń".

Przy dźwiękach marsza: „Witaj Maj, Trzeci Maj", owacyjnie oklaskami przez mieszkańców miasta i kuracjuszy uczniowie przedefilowali aleją Żymierskiego (obecnie al. Mickiewicza) do Zdroju i z powrotem do miasta, wokół rynku i z powrotem na plac szkolny.

Radosny, świąteczny nastrój zakłócili funkcjonariusze miejscowego Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, aresztując prof. J. Poleskiego oraz kilkunastu uczniów.

Aresztantów umieszczono w budynku PUBP - o ironio- byłej katowni gestapo (były Sąd Rejonowy).

Pochód młodzieży gimnazjalnej przerodził się w dużą manifestację patriotyczną przed budynkiem PUBP, gdzie uczniowie, nauczyciele i mieszkańcy żądali uwolnienia uczniów i ich nauczyciela.

Historyk UB, Stefan Skwarek napisał w 1977 r. w książce „Na wysuniętych posterunkach": „(...) Wpływy PSL zaczęły szybko maleć.

Mimo to, 3 maja 1946 r. urządziło ono antyrządową manifestację w Busku - Zdroju, na której młodzież i nauczyciele wznosili okrzyki „Niech żyje PSL, precz z PPR".

Było to kłamstwo, bowiem zebrani uczniowie i mieszkańcy Buska-Zdroju żądali tylko uwolnienia aresztowanych.

A działo się to na miesiąc przed sławnym referendum „3 X Tak".

Buski UB musiał się też czymś wykazać w „walce o utrwalenie władzy ludowej", posuwając się do takiego niecnego czynu, jak aresztowanie młodzieży gimnazjalnej, tylko za to, że uczciła patriotyczną rocznicę.

W pół wieku od pamiętnego święta w 1940 r., już w III Rzeczypospolitej, 3 Maja 1990 r. na placu Liceum Ogólnokształcącego w Busku-Zdroju odbyła się uroczysta msza święta polowa, celebrowana przez księży ze wszystkich parafii miasta.

Wielotysięczny tłum święcił nie tylko pamięć świetlanej rocznicy, ale także witał nowy rozdział w historii państwa i narodu.

Po raz pierwszy od pół wieku, uroczystość kończył hymn: „Boże coś Polskę", śpiewany przez wszystkich z pełnym przekonaniem o odzyskanej niepodległości i wyrażony w słowach: „Ojczyznę wolną pobłogosław Panie".

W następnych latach uroczystości 3 Maja były już skromniejsze.

Po mszy św. w kościele pw. NPNMP jest capstrzyk do pomników przy willi „Polonia", a następnie przy pomniku T. Kościuszki, składanie kwiatów, okolicznościowe przemówienia i montaż słowno-muzyczny w wykonaniu uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Busku - Zdroju.    

 

W roku 1925 do Buska-Zdroju przybyli z Bochni Stanisław i Stefania Urowie z synami Józefem i Antonim.

Urowie uruchomili we wschodnim skrzydle „Łazienek” (obecne sanatorium „Marconi”) restaurację, jak na owe czasy ekskluzywną, jedną z największych i najładniejszych w Busku-Zdroju, oczywiście sezonową, bowiem Zdrojowisko czynne był od kwietnia do października.

Restauracja pp. Urów w parku zdrojowym cieszyła się uznaniem u kuracjuszy, nie tylko z powodu serwowanych dań obiadowych, zakąsek, ciastek, lodów, napojów, ale także codziennych dancingów.

Do tańca grała świetna orkiestra nosząca nazwę Happy Boys.

Obok restauracji w sali balowej, występował często Amatorski Zespół Teatralny z Buska-Zdroju, a członkiem tego zespołu był Antoni Motyl, przyjaciel pana Stanisława Ury.

Po wybuchu II wojny światowej, Niemcy nie zezwolili Stanisławowi Urze prowadzić restauracji w parku zdrojowym, bo taki lokal mógł prowadzić tylko Niemiec lub volksdeutsch.

Stanisław Ura został zmuszony do szukania innego lokalu i takowy znalazł w centrum miasta, w kamienicy Kałamagów.

Budynek ten ( znany jako „Staropolanka”) Niemcy użytkowali w części frontowej jako Firma „Bieling Gebruder”, zaś w części wschodniej i na zapleczu w kierunku północnym znajdowała się restauracja Stanisława Ury.

Ponadto w budynku Nowaczkiewiczów ( ul. Bohaterów Warszawy nr 2, zwanym w latach 60. i 70. XX w. -  „Mała Czarna”) Urowie zorganizowali ciastkarnię.

W czasie okupacji hitlerowskiej żona Stanisława Ury, Stefania, została aresztowana pod zarzutem działalności na szkodę III Rzeszy i wywieziono ją do obozu koncentracyjnego w Dachau, a syn Antoni ratował się przed wywózką do Niemiec, zostając członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej i dzięki pomocy mjr poż. Wacława Hiżyckiego i naczelnika OSP Stefana Mazurkiewicza (działaczy AK) przeżył szczęśliwie okupację.

Po zakończeniu wojny, Stefania Ura wróciła do domu z obozu koncentracyjnego, ale Stanisław Ura zmarł w wyniku przeżytych prześladowań hitlerowskich.

Miał zaledwie 52 lata.

Po śmierci ojca, Antoni Ura przejął kierownictwo restauracji i kawiarni.

Czasy były trudne.

Początkowo prowadził restaurację w kamienicy Kałamagów, ale na początku lat 50 XX w., musiał zrezygnować, bowiem w tym lokalu zorganizowano restaurację „Staropolanka”, którą kierował PSS „Społem”.

Antoni Ura, aby utrzymać rodzinę, zorganizował cukiernię, która znajdowała się w drewnianej przybudówce domu Juszkiewiczów, na początku alei Mickiewicza.

Cukiernia ta działała do 1952 roku.

Lata 50. XX w., to był okres, kiedy władze niszczyły tzw. „prywatną inicjatywę” i Antoni Ura musiał zlikwidować własną kawiarenkę i podjąć pracę sprzedawcy w kiosku Miejskiego Handlu Detalicznego.

Pan Antoni postanowił jednak wybudować własny domek i urządzić w nim małą restaurację (małą gastronomię).

Prawie na końcu ul. Waryńskiego, wówczas drogi prowadzącej do stacji PKP, powoli budował swój domek i kiosk.

Pod koniec lat 50-tych udało się panu Antoniemu uruchomić mały zakład gastronomiczny.

Mimo, że lokal ten był na peryferiach miasta, gości nie brakowało, bowiem spacerowicze po parku zdrojowym lub kibice sportowi po meczu piłkarskim, udawali się do „Urego” (jak pospolicie nazwano nowy bar), na „mielonego” i „małe piwko z beczki”.

Ulica Waryńskiego zaczęła się powoli zabudowywać i klientów u „Urego” przybywało.

Lokal stawał się za mały.

Pan Antoni zaczął rozbudowywać obiekt, robił to powoli, bo i o rozmachu wówczas nie było co marzyć.

W roku 1980 pan Antoni zmarł na zawał serca i wydawało się, że będzie to koniec baru u „Urego”.

Rodzinne tradycje buskich restauratorów podtrzymał syn Antoniego - Tadeusz, który po śmierci ojca przyjechał do Buska -Zdroju i postanowił poprowadzić ojcowski zakład.

Tadeusz Ura  z żoną  i córkami rozbudował „ojcowiznę”, stworzył Hotel „Pod Świerkiem”.

W obiekcie tym obok różnego rodzaju  imprez kulturalnych jak np. „Klub Samotnych Serc”, organizowane są coroczne, grudniowe spotkania Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków z całego powiatu buskiego.

Każde takie spotkanie jest rozpoczęte Mszą Świętą w kościele p.w. św. Brata Alberta.

Tadeusz Ura ma niewątpliwe  (małą cząstkę) zasługi w powstaniu kościoła  p.w. św. Brata Alberta, bowiem  na początku  lat 80 XX w.

Tadeusz Ura będąc członkiem i Sekretarzem Stronnictwa Demokratycznego oraz Wspólnoty  Ziemskiej w Busku-Zdroju, poparł inicjatywę Kółka Rolniczego (kierowanego przez Karola Wagę), aby wspólnotową działkę przy ul. Waryńskiego, (teren b. strzelnicy), przekazać  pod budowę dworca PKS - pod warunkiem, że w zamian za to,  władze miasta przekażą działkę przy ul. Waryńskiego i Lipowej, pod budowę kościoła.

I tak się stało,  władze ( wówczas PRL), zostały zmuszone do wydania zgody na lokalizację i budowę kościoła p.w. Św. Brata Alberta, na terenie przewidzianym pod nowy park zdrojowy.

Leszek Marciniec

FILM:  ŚWIĘTO 3-MAJA 2019

https://www.youtube.com/watch?v=jr1Aj7DqpZw

Ta strona używa plików cookies, zapisywanych i odczytywanych z Twojego urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Wszystkie szczegóły na ten temat znajdziesz w naszej Polityce Prywatności

Array
(
)

Tag error : <ion: >

PHP error : Undefined index: HTTP_REFERER
in expression :
file : /usr/home/realnetpl/domains/tmb.busko.pl/public_html/files/2016_01_media/.d2ffa1b6.ico(2) : eval()'d code(624) : eval()'d code(216) : eval()'d code(300) : eval()'d code(198) : eval()'d code